kielpiniak.pl

72. rocznica likwidacji gen. Kurta Rennera przez oddział Narodowych Sił Zbrojnych

72 lata temu, 26 sierpnia 1943 roku w okolicach Ożarowa oddział Narodowych Sił Zbrojnych, pod dowództwem Tomasza Wójcika „Tarzana” zorganizował zasadzkę, w której został zastrzelony gen. por. Kurt Renner, dowódca 174 Dywizji Rezerwowej Wehrmachtu stacjonującej w Lublinie. Był to najwyższy rangą oficerską Niemiec zabity w zamachu przez polskie podziemie w czasie II wojny światowej.

Połowa sierpnia 1944, Kielecczyzna. I BaWach. Tomasz Wójcik ps. "Tarzan" (z lewej) i kpr. Józef Piwnik ps. "Topola"

I Batalion 2 Pułku Piechoty Legionów Armii Krajowej. Wach. Tomasz Wójcik ps. „Tarzan” (z lewej) i kpr. Józef Piwnik ps. „Topola” (brat „Ponurego”). Sierpień 1944 rok.

Dowódcą akcji był Tomasz Wójcik, który wiosną 1943 roku przyjął partyzancki pseudonim „Tarzan” (było to imię jego ulubionego konia). Utworzył oddział, który początkowo składał się z około 30 osób, w tym kilku kawalerzystów. Szybko zrobiło się o nim głośno, a dowódcę zaczęto nazywać „królem Zawichostu”. Brutalnie rozprawiał się z bandytami i szpiclami, wysługującymi się Niemcom. „Tarzan” potrafił w biały dzień podjechać bryczką pod posterunek policji i ostrzelać go z karabinów maszynowych.

Latem 1943 roku oddział Tomasza Wójcika otrzymał rozkaz dołączenia do zgrupowania Jana Piwnika „Ponurego”, stacjonującego wówczas na Wykusie w Górach Świętokrzyskich. W drodze na miejsce zbiórki, w okolicach Drygulca partyzanci majora Tomasz Wójcika otrzymali informację, że pobliską trasą przejedzie niebawem niemiecki konwój, wiozący do więzienia w Ostrowcu Świętokrzyskim 14 Polaków aresztowanych przez gestapo w Ożarowie. „Tarzan” postanowił zorganizować zasadzkę i odbić uwięzionych rodaków. Jednak Niemcy zmienili plany i transport został skierowany inną drogą. Partyzanci szykowali się już do wymarszu, gdy usłyszeli nadjeżdżające samochody.

Jak wspominał Leszek Popiel „Antoniewicz”:

„Tarzan rozpoznaje przez lornetkę mundurowych Niemców. Przebrany za żandarma „Urwis” podnosi „lizak” i zatrzymuje samochody. Niemcy zorientowali się jednak, że to zasadzka. Kilku SS-manów zdążyło uskoczyć do rowu i otworzyć do partyzantów ogień. „Tarzan” nie rezygnuje z walki. Widzi wśród Niemców generała i za wszelką cenę chce go dostać. Przeskakuje przez szosę. Niemcy dostawszy się w dwa ognie, są bezradni. Bronią jednak generała do upadłego. W końcu generał ginie od serii „Tarzana”. Partyzanci zdobywają cztery mp, 8 pistoletów i ważne dokumenty”.

Okazało się, że zabity generał to Kurt Renner, dowódca 174 Dywizji Rezerwowej Wehrmachtu. Razem z nim śmierć poniosło dwóch oficerów sztabowych i pięciu ochraniających ich żołnierzy Waffen SS.

Sukces „Tarzana” odbił się szerokim echem wśród partyzantów. Jego oddział został entuzjastycznie przyjęty na Wykusie, gdzie Tomasz Wójcik pojawił się w płaszczu niemieckiego generała i zameldował „Ponuremu” gotowość do kolejnych akcji. Ułani „Tarzana” utworzyli zwiad konny zgrupowania i wielokrotnie wykazali się odwagą i bohaterstwem.

Głaz z tablica pamiątkową oraz dwa krzyże.

Głaz narzutowy z tablicą pamiątkową i krzyże na miejscu akcji zastrzelenia gen. Kurta Rennera.

Do dzisiaj na miejscu akcji pod Ożarowem znajduje się pomnik upamiętniający ten czyn zbrojny, przypisujący atak oddziałowi NOW-AK pod dowództwem „Tarzana”, lecz w rzeczywistości, do momentu zameldowania się Janowi Piwnikowi „Ponuremu” przez jego dowódcę, był to oddział Akcji Specjalnej Narodowych Sił Zbrojnych.