kielpiniak.pl

34. rocznica masakry górników w katowickiej kopalni „Wujek”

34 lata temu, 16 grudnia 1981 roku w katowickiej Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek” doszło do masakry górników strajkujących przeciwko ogłoszeniu stanu wojennego.

Pomnik poległych górników KWK „Wujek”.

Pomnik poległych górników KWK „Wujek”.

Po ogłoszeniu stanu wojennego, górnicy kopalni „Wujek” rozpoczęli strajk okupacyjny. Po trzech dniach władze komunistyczne podjęły decyzję o pacyfikacji kopalni. Akcją dowodził płk. Kazimierz Wilczyński. Nadzór z Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej pełnili płk. Jerzy Gruba i ppłk. Marian Okrutny. Najpierw siły milicyjno-wojskowe użyły armatek wodnych, rozpędzając tłum kobiet z dziećmi, które próbowały nie dopuścić do pacyfikacji zakładu. Następnie czołgi rozbiły mur fabryczny, torując drogę szturmującym oddziałom ZOMO. Górnicy stawili im opór. Wtedy pluton specjalny ZOMO użył broni palnej.

Jak wspomina Stanisław Płatek, jeden z przywódców strajku w KWK ”Wujek”, członek komisji rewizyjnej pierwszego Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”:

Oni strzelali do nas bezpośrednio z rakietnic. Nie tak jak mówiono później, że w górę. Mierzyli bezpośrednio w człowieka z odległości 30 m. Takie uderzenie może zabić. Strzelali też petardami. Kiedy nikt się nie spodziewał, usłyszałem strzały, krótkie serie.

W czasie brutalnej pacyfikacji siłami milicji oraz wojska i w wyniku strzałów oddziału ZOMO zginęło dziewięciu górników: Jan Stawisiński, Joachim Gnida, Józef Czekalski, Krzysztof Giza, Ryszard Gzik, Bogusław Kopczak, Andrzej Pełka, Zbigniew Wilk, Zenon Zając, a ponad dwudziestu zostało rannych.