kielpiniak.pl

906. rocznica bohaterskiej obrony Głogowa

906 lat temu, 24 sierpnia 1109 roku, rozpoczęła się bohaterska obrona Głogowa. Miało to miejsce podczas konfliktu Bolesława III Krzywoustego z królem niemieckim Henrykiem V, który poparł wypędzonego z Polski brata księcia, Zbigniewa. Doprowadziło to do wojny polsko-niemieckiej. Oprócz sił niemieckich i obrońców grodu w walkach brały udział siły czeskiego księcia Świętopełka, które dotarły tu jako niemiecki sojusznik, a także wojska polskie Bolesława III Krzywoustego nadciągające z rejonu Pomorza.

Wojska Henryka V przybyły pod miasto 24 sierpnia i zaskoczyły głogowian, opanowując i niszcząc podgrodzie, biorąc łupy i jeńców, a także rozbijając i rozpraszając część wojsk posiłkowych Bolesława, które tam stacjonowały. Na początku jednak Niemcy nie próbowali zdobywać samego grodu. Zgodzili się również na pięciodniowy rozejm, podczas którego mieszkańcy mieli uzyskać zgodę od księcia Bolesława na poddanie się. Polski władca toczył w tym czasie wojnę z Pomorzanami. Na wieść o wkroczeniu najeźdźcy ruszył pośpiesznym marszem na południe Na jego poręczenie mieszkańcy Głogowa wydali zakładników ze swoich rodzin. Warunkiem ich wydania było jednak to, że bez względu na przebieg negocjacji z Krzywoustym, zakładnicy zostaną zwróceni Nie mogąc jednak podjąć otwartej walki z racji przewagi liczebnej przeciwnika Krzywousty kategorycznie zabronił kapitulacji i nakazał obronę grodu do samego końca. Rozgniewany tym Henryk V złamał umowę i kazał przywiązać zakładników do machin oblężniczych w nadziei, że głogowianie nie odważą się do nich strzelać. Przeliczył się jednak, bowiem obrońcy nie oszczędzili nawet własnych krewnych aby bronić za wszelką cenę grodu.

We wrześniu do armii króla niemieckiego dołączyły czeskie posiłki, którymi dowodził sam Świętopełk. Oblężenie trwało wiele dni i kiedy grodu nie dało się zdobyć za pomocą ostrzału z machin oblężniczych (głogowianie również mieli swoje, dzięki czemu prowadzili ostrzał na napastników),wtedy zdecydowano się na wzięcie miasta szturmem. Jak pisał Gal Anonim:

„Niemcy nakręcali kusze ręczne, Polacy zaś machiny z kuszami; Niemcy wypuszczali strzały, a Polacy strzały i inne pociski; Niemcy zataczali proce z kamieniami, a Polacy kamienie młyńskie i silnie zaostrzone pale. Gdy Niemcy zakryci przykrywami z desek, usiłowali podejść pod mur, to Polacy sprawiali im łaźnie wrzącą wodą, zasypując płonącymi głowniami. Niemcy podprowadzali pod bramy żelazne tarany, Polacy zaś staczali na nich z góry koła, zbrojne stalowymi gwiazdami. Niemcy po wzniesionych drabinach pięli się pod górę, a Polacy, zaczepiając ich hakami żelaznymi, porywali ich w powietrze”.

Bolesław III Krzywousty, obrona Głogowa.
Kiedy kolejne ataki kończyły się fiaskiem i dużymi stratami wśród atakujących, a wojska króla niemieckiego były również nękane przez oddziały Krzywoustego, które w obliczu słabszego opancerzenia zdecydowały się na prowadzenie walki partyzanckiej, Henryk V zwinął oblężenie po około trzech tygodniach walk. Ważne również było to, że na dzień przed odprawieniem przez Henryka czeskich posiłków, Świętopełk został zabity przez jednego ze swoich wojów.

Niepowodzenie, które dotknęło króla niemieckiego pod Głogowem wpłynęło na dalszy przebieg wojny, która ostatecznie zakończyła się jego porażką.