kielpiniak.pl

96. rocznica zaślubin Polski z morzem

96 lat temu, 10 lutego 1920 roku w Pucku odbyły się symboliczne zaślubiny z morzem, zorganizowane dla uczczenia powrotu Polski nad Bałtyk. Reprezentujący Rzeczpospolitą gen. Józef Haller w czasie uroczystości mówił: „Teraz wolne przed nami światy i wolne kraje. Żeglarz polski będzie mógł dzisiaj wszędzie dotrzeć pod znakiem Białego Orła, cały świat stoi mu otworem”.

Na mocy Traktatu Wersalskiego Polska odzyskała dostęp do Morza Bałtyckiego na odcinku 147 km: brzeg Półwyspu Helskiego – 74 km, morze otwarte – 24 km i brzeg Zatoki Puckiej – 49 km. W jej granicach nie znalazł się jednak żaden większy port. Gdańsk, miał być Wolnym Miastem, pozostającym pod protektoratem Ligi Narodów.

Obejmowanie przyznanych jej terenów Rzeczpospolita mogła rozpocząć dopiero po wejściu w życie postanowień wersalskich, tzn. od 10 stycznia 1920 roku.

Na Pomorze wojska polskie wkroczyły 17 stycznia 1920 roku: 18 stycznia zajęły Toruń, 23 Grudziądz, a 10 lutego dotarły do wybrzeża morskiego.

Tego dnia w Pucku zorganizowano uroczystości symbolicznych zaślubin Polski z Bałtykiem.

Władze II Rzeczypospolitej nadały im wielką rangę. Dowódcy Frontu Pomorskiego gen. Józefowi Hallerowi towarzyszyła dwudziestoosobowa delegacja Sejmu, przedstawiciele rządu, m.in. minister spraw wewnętrznych Stanisław Wojciechowski, wicepremier Wincenty Witos, wojewoda pomorski Maciej Rataj, komisarz RP w Gdańsku Maciej Biesiadecki, kontradmirał Kazimierz Porębski, gen. Kazimierz Sosnkowski, dr Józef Wybicki oraz dyplomaci: szef misji brytyjskiej i attache wojenno-morski USA.

Pociąg specjalny z gośćmi przybył najpierw na dworzec gdański, gdzie starosta dr Józef Wybicki wręczył gen. Hallerowi dwa platynowe pierścienie wykonane specjalnie na ceremonię zaślubin z morzem na koszt polskich gdańszczan. Później delegacja pojechała do Pucka.

Na puckim dworcu, przyozdobionym flagami narodowymi, na przybycie specjalnego pociągu z gen. Hallerem oczekiwały pododdziały wszystkich rodzajów broni ze sztandarami i orkiestrami, liczne delegacje większych miast, a także mieszkańcy okolicznych miejscowości.

"Zaślubiny Polski z Bałtykiem", obraz Wojciecha Kossaka z 1931 roku.

„Zaślubiny Polski z Bałtykiem”, obraz Wojciecha Kossaka z 1931 roku.

Główne uroczystości zaślubin z morzem odbyły się nad Zatoką Pucką. Dookoła wysokiego masztu ustawili się chorążowie ze sztandarami pułkowymi, nad brzegiem morskim stanął I-szy batalion morski oraz ułani krechowieccy z artylerią.

Zwracając się do zgromadzonych gen. Haller mówił m.in.:

„Oto dzisiaj dzień czci i chwały! Jest on dniem wolności, bo rozpostarł skrzydła Orzeł Biały nie tylko nad ziemiami polskimi, ale i nad morzem polskim. Naród czuje, że go już nie dusi hydra, która dotychczas okręcała mu szyję i piersi. Teraz wolne przed nami światy i wolne kraje. Żeglarz polski będzie mógł dzisiaj wszędzie dotrzeć pod znakiem Białego Orła, cały świat stoi mu otworem”.

Po przemówieniu duchowni dokonali poświęcenia bandery morskiej Polski, która wśród huku 21 salw armatnich i przy dźwiękach hymnu narodowego została wciągnięta na maszt. Żołnierze oddali honory, a chorążowie pochylili sztandary ku falom morskim, zanurzając je częściowo na znak powitania morza. Następnie zebrani goście udali się przed ołtarz polowy, aby wysłuchać mszy, celebrowanej przez dziekana Frontu Pomorskiego.

Po tej ceremonii gen. Haller dokonał symbolicznego aktu wrzucając do morza jeden z wręczonych mu platynowych pierścieni. Drugi założył sobie na palec.

Wojciech Kossak na płótnie namalował gen. Józefa Hallera wjeżdżającego na koniu w morskie fale i rzucającego daleko w wody zatoki jeden z pierścieni. 10 lutego 1920 roku Zatoka Pucka była jednak skuta lodem. Generał wjechał konno na skraj zamarzniętej zatoki, a pierścień wrzucił w przerębel wyrąbany przez rybaków.

W swoich pamiętnikach, wydanych w 1964 roku w Londynie, Józef Haller wspomniał, że zanim pierścień wpadł do morza, potoczył się po lodzie.

„Za pierścieniem pobiegło po lodowej tafli kilku Kaszubów, lecz żaden nie mógł uchwycić pierścienia, który wiernie połączył się z wodami Bałtyku – wspominał Haller – a na moje zapytanie: Czemuście go nie pochwycili? – odpowiedzieli proroczo: Będziemy go mieli w Szczecinie” – napisał gen. Haller.

Na pamiątkę uroczystych zaślubin dokonano poświęcenia i wbicia w morze słupa z wyrytym od strony morza orłem Jagiellonów, a od strony lądu napisem: „Roku Pańskiego 1920, 10 lutego Wojsko Polskie z gen. Józefem Hallerem na czele objęło na wieczyste posiadanie polskie morze”. Delegacja Sejmu rzuciła w fale morskie wieniec z szarfą z napisem: „Robotnicy polscy witają polskie morze”.

Na zakończenie uroczystości podpisany został przez najważniejsze osobistości akt erekcyjny zaślubin Polski z morzem.

Dzień po puckich uroczystościach gen. Haller został zaproszony do Wielkiej Wsi (obecne Władysławowo). Na brzegu morza czekała na Hallera i towarzyszące mu osoby łódź rybacka, która zabrała wszystkich na pokład kutra „Gwiazda Morza”. Po raz pierwszy po wielu latach niewoli przedstawiciele najwyższych władz niepodległej Polski, jednostką morską z polską banderą, popłynęli po polskim morzu. Były to symboliczne pełnomorskie zaślubiny Polski z Bałtykiem.