kielpiniak.pl

Co się nam opłaca, czyli moje mojsze czy wspólne

Witajcie!
Lato w pełni, pogoda kapryśna, utrudnia obecnie rolnikom zbiór plonów, trawy może trochę odżyją po tych deszczach.
Nad jeziorem nam zarosło, aż przykro patrzeć ale niestety.. przy remizie jest komu zadbać.. jezioro jest też wiejskie bo oddać teren pod gminę nikt się nie zgodził.. tymczasem zobaczcie jak jest w Białobrzegach.. pięknie prawda.. zadbane, skoszone…a u nas.. kobylak rozkwita niczym unijna roślina pod ochroną.
Sam kosiłem teren przy pomoście przez 3 lata, swoim sprzętem, swoim paliwem, sam zbierałem na bok trawę. Kiedyś trochę trawy  zabierał sąsiad dla konia ale gonić człowieka 80 lat do roboty to ja nie mam sumienia. Moja kosa padła, mimo napraw.. została mi tylko kosiarka, mała która też ledwie zipie.
Do tego pomost , nie dość że się chyli, ktoś oparł sie i wyłamał 2 belki, choć jestem wagi piórkowej obawiałem się wejść do końca pomostu.
Śladu po naszej „plaży” też nie ma, zarosło wszystko trawą, tatarakiem.
Pojawia się pytanie, czy opłaca nam się ten teren jako wiejski, czy nie lepiej oddać go pod gminę, pieniędzy nie ma na nowy, pewnie na remont też. Fundusz sołecki może za rok by uratował to co jest nad jeziorem, jeśli macie jakieś informacje na ten temat, dajcie znać.
Czy w Białobrzegach odnawiają to wszystko z gminy? czy biorą dotacje? ktoś z was wie?

Poniżej kilka wspaniałych zdjęć od fotografów, którzy odwiedzają teren naszego Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego i często pstrykają w kiełpińcu i okolicach.
Oczywiście też kilka zdjęć odemnie.

Wstałem o 5 rano, wśród unoszącej się blado różowej mgły, na gniazdo lądowały bociany, szukały pożywienia na zmianę, udało mi się je uchwycić tylko na gnieździe. Na tym zdjęciu tuż pod gniazdem mały wróbelek, który zapewne również szukał pożywienia.

Tak pomost wyglądał w marcu…

A tak wyglądał już   11. Lipca