kielpiniak.pl

Glinodrzewne budownictwo na Podlasiu

Pamiętacie, jak jakiś czas temu pokazałam chałupę z Długich Kamieńskich, zbudowaną w dziwnej, rzadko spotykanej technologii?

IMGP3803

Zastanawiałam się wówczas, jaką metodą została zbudowana, jakich materiałów użyto.

Otóż już wiem! Metoda ta określana jest „metodą Niewierowicza” od nazwiska wileńskiego inżyniera Mikołaja Niewierowicza, a swój rodowód ma na Wileńszczyźnie.

IMGP3804

Po przeszukaniu netu natknęłam się na prace popularnonaukowe Jarosława Szewczyka, który prowadził badania glinodrzewnego budownictwa wiejskiego, głównie na Podlasiu. To, co poniżej przedstawiam, to są obszerne fragmenty artykułu tego autora. Podkreślam to, by nie być posądzoną o plagiat;)

„Glinodrzewnym” autor ten określa budownictwo o specyficznej konstrukcji ścian, gdzie w litej i na ogół dość grubej (40-70 cm) glinianej masie ściany występuje specyficzne “zbrojenie” z naprzemianległych poziomo-ukośnych warstw drobnowymiarowego drewna (polan, witek, prętów, gałązek) lub roślin o zdrewniałych pędach (wrzos, jałowiec).

J. Szewczyk w latach 2000-2008 przeprowadził badania terenowe nad budynkami wzniesionymi z drewnianych polan, głównie osikowych, spajanych zaprawą gliniano-wapienną lub po prostu gliną (tzw. konstrukcja cordwood). Badania objęły sto kilkadziesiąt podlaskich wsi w dwudziestu gminach (Białystok, Supraśl, Wasilków, Sokółka, Szudziałowo, Krynki, Gródek, Zabłudów, Juchnowiec Kościelny, Wyszki, Brańsk, Rudka, Bielsk Podlaski, Białowieża, Narewka, Siemiatycze, Dziadkowice, Grodzisk, Perlejewo i Ciechanowiec). Zaowocowały informacjami o ponad 150 budynkach wzniesionych z polan. W wyniku badań zarejestrowano ponad 150 obiektów (włącznie z już nieistniejącymi, lecz poświadczonymi przez miejscową ludność). Najwięcej zachowało się w Białymstoku (12 zarejestrowanych) i okolicach (trzy w Supraślu, trzy już nieistniejące w Studziankach, jeden w osadzie Ożynnik, jeden wzmiankowany w Kleosinie, trzy w Choroszczy), poza tym w okolicach Białowieży (10 obiektów), Brańsku (7), Krynkach (5), Grodzisku (4) oraz w całej gminie Grodzisk (18) i Ciechanowiec (co najmniej 20 zachowanych budynków lub wzmianek o obiektach ongiś istniejących, a obecnie zburzonych). Spośród co najmniej 152 znalezionych obiektów (tj. nie licząc przypadków niepewnych), ponad 70 wzniesiono w latach powojennych, pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku, tyleż samo w latach dwudziestych i trzydziestych. Około dziesięciu nie udało się datować, jeden wzniesiono w 1944 roku, jeden być może zbudowano w XIX wieku. W przeważającej części były to domy mieszkalne, kilka to budynki gospodarcze, ponadto co najmniej trzy już nieistniejące obiekty pełniły funkcje użyteczności publicznej: dawna szkoła w Lubieszczach, dom ludowy (później szkoła) w Topczewie i prawdopodobnie szkoła w Ciechanowcu.

Autor opisuje kilka rodzimych technologii materiałowo-budowlanych, występujących głównie w okresie powojennym (po drugiej wojnie światowej) na Podlasiu.

Na podstawie prowadzonych badań autor stwierdza, że choć niektóre z tych technologii, np. glinobitka i konstrukcja strychulcowa, występują na całym obszarze Polski, to jednak na Podlasiu osiągnęły wysoki stopień doskonałości i były stosowane w kilku wariantach, z których każdy można uważać za optymalny pod względem wytrzymałości i trwałości. Na tle owych (opisanych w artykule) technik, inne nietypowe rozwiązania budowlane wydają się bardziej prymitywne. Tym niemniej ostatecznie należałoby uznać wszelkie rodzaje niskobudżetowego

budownictwa z materiałów rodzimych na Podlasiu, za element specyficznie podlaskiej kultury materiałowo-budowlanej, ukształtowany potrzebami wynikającymi ze szczególnej sytuacji ekonomicznej i społecznej w przeszłości (przeludnienie drobnoszlacheckich wsi na zachodnim Podlasiu, bieda, niska lesistość, administracyjne ograniczenia dostępności drewna, niedostatek innych materiałów budowlanych, tradycyjny model gospodarki oparty na samowystarczalności gospodarstwa rolnego itp.).

Okazuje się, że chałupa w Długich Kamieńskich to przykład budownictwa z drewna opałowego i gliny (tzw. cordwood)

Termin cordwood oznacza mur na zaprawie gliniano-piaskowej, glinianowapiennej, gliniano-piaskowo-trocinowej lub wapienno-piaskowej, w którym zamiast cegieł zastosowano wątek murarski z drobnowymiarowych kawałków drewna opałowego: tzw. polan, dranek, szczap lub – wg lokalnej ludowej terminologii z okolic Ciechanowca – skałek tj. łupanych sosnowych ćwiartek długości do 55 cm i przekroju od 5×5 do 10×10 cm.

We współczesnej literaturze etnograficznej i architektonicznej czasami uważa się, że mur cordwood nie występował w Polsce, niemniej w rzeczywistości owa niskobudżetowa technologia była ongiś znana i zaistniała w publikacjach fachowych. Wzmianki o niej pojawiły się już przed II wojną światową. Polegała na układaniu kolejnych warstw osikowych polan o przekroju ok. 5×5 cm (lub 5×6, 4×7 itp.) i długości równej grubości ściany, tj. ok. 55 cm, gdyż polana kładziono prostopadle do lica ściany. Poszczególne poziome warstwy oddzielano przekładkami, tj. wąskimi, długimi listwami równoległymi do lica ściany. Czasami poszczególne warstwy oddzielano polanami układanymi wzdłuż ściany. Wszystkie przestrzenie między polanami, między polanami i przekładkami i między samymi przekładkami, wypełniano masą piaskowo-glinianą lub – gdy gospodarz był bardziej zamożny – zaprawą glinianowapienną, wapienną lub nawet cementowo-wapienną. Ściany zazwyczaj obustronnie tynkowano.

Opisana wyżej konstrukcja, usankcjonowana sporadycznymi wzmiankami w literaturze, stanowi rozwiązanie najdoskonalsze, oprócz którego na Podlasiu występują typy zredukowane: np. pozbawione podkładek albo wykonane z pieńków opałowych (okrąglaków) lub ćwiartek (tzw. skałek) zastosowanych zamiast równo rąbanych polan lub też z polan innych gatunków drewna (oprócz osiki najczęściej stosowano drewno topoli i wierzby jako najtańsze, albo sosny jako najtrwalsze). Zarejestrowano także ściany, w których zamiast równoległych listew przekładkowych zastosowano długie, grube witki jałowca.

Oprócz owego podstawowego typu, pojawił się na Podlasiu w latach czterdziestych inny typ konstrukcji domów z gliny i polan, opracowany jeszcze przed I wojną światową i udoskonalony przez wileńskiego inżyniera Mikołaja Niewierowicza. W pierwotnej postaci ów typ konstrukcji polegał na wznoszeniu ścian z gliny, wzmacnianych za pomocą warstw grubego chrustu albo cienkich polan (gr. 3×3 do 5×5 cm, długości 85 cm), układanych poziomo, ukosem. Warstwy kładziono co 7-15 cm – warstwy parzyste pod kątem 45 stopni względem lica ściany, a warstwy nieparzyste – pod kątem 135 stopni, tj. każdą warstwę prostopadle do warstwy wyższej i niższej. Polana kładziono co ok. 10 cm i spajano zaprawą lub masą glinianą – podobnie jak w przypadku wcześniej omówionej konstrukcji – uzyskując ścianę o podobnej grubości, tj. ok. 50-60 cm. W przypadku użycia zaprawy glinianej ubijano poszczególne warstwy gliny w szalunkach skrzynkowych; wysokość szalunku odpowiadała odległości między warstwami polan albo patyków. Podczas prac murarskich celowo pozostawiano wystające końce polan, aby zwiększyć przyczepność tynku do glinianodrewnianego muru. Ściany zawsze obustronnie tynkowano; nietynkowane uważano za mało estetyczne, ponadto były one nietrwałe. W literaturze przedmiotu ów typ konstrukcji uchodził za udoskonalony wariant glinobitki, toteż podkreślano zalety polegające na szybszym wysychaniu glinianej masy; przyśpieszone schnięcie ścian było spowodowane obecnością drewnianych polan, które pełniły rolę drenażu

Wspomniany, zmodyfikowany typ konstrukcji zaistniał w opisanej wyżej formie w poradnikach fachowych już na początku lat trzydziestych. Nie wiemy, kiedy po raz pierwszy pojawił się na Podlasiu, ale najwcześniejsze zarejestrowane domy stawiano według tej konstrukcji tuż po drugiej wojnie światowej, tj. w połowie lat czterdziestych.

Co ciekawe, podlascy murarze (oni bowiem, a nie cieśle wznosili domy z gliny i polan), tacy jak Jan Rytel i Franciszek Rytel ze wsi Czaje-Wólka, Witold Angielczyk z Brańska, Józef Szczepański ze wsi Żółtki, Aleksander Borówko i Stanisław Daniłowicz z Drohiczyna, Mojżesz Dudzicz pracujący w gminie Wyszki i inni, znacznie udoskonalili ów pierwotny, „podręcznikowy”, „klasyczny” typ. Niektórzy z nich bowiem stawiali ściany znacznie cieńsze, mające około 45 cm grubości, obywając się przy tym bez skrzynkowych form szalunkowych. Wznoszone przez nich ściany nie tylko zawierały kanały powietrzne, lecz faktycznie były to ściany warstwowe z pustką powietrzną w środku! Np. Franciszek Rytel ze wsi Czaje-Wólka zbudował w okolicach swego miejsca zamieszkania (gminy Rudka, Brańsk i Ciechanowiec) około trzydziestu domów „ze skałek”, tj. o dość cienkich ścianach z sosnowych ćwiartek układanych ukosem i z pustką powietrzną w środku. Co ciekawe jednak, doszedł do takiej wprawy, że wznoszone przez niego domy miały ściany grubości zaledwie 35 cm; większość owych budynków stoi i jest użytkowana do dziś.

W latach pięćdziesiątych odstąpiono od wiązania polan gliną, częściej używano zaprawy gliniano-wapiennej, a później zaczęto coraz powszechniej stosować do wiązania polan typową murarską zaprawę cementowo-wapienną. Wprawdzie użytkownicy zauważali, że wapno przyśpieszało butwienie polan, lecz zaprawa cementowo-wapienna była mniej pracochłonna w przygotowaniu niż gliniana, nadto nie wymagała długotrwałego ubijania w szalunkach i lepiej „trzymała tynk”.

Opracowano na podstawie:

Zastosowanie gliny w konstrukcji ścian wiejskich domów na Podlasiu, Jarosław Szewczyk w: ZESZYTY NAUKOWE POLITECHNIKI BIAŁOSTOCKIEJ 2008, Architektura – Zeszyt 21

Dla zainteresowanych link: wa.pb.edu.pl/download/ZN21-7–J-Szewczyk.pdf.html

Warto poczytać, autor przedstawia tam także inne technologie budownictwa na Podlasiu.

 

9 odpowiedzi do artykułu “Glinodrzewne budownictwo na Podlasiu

  1. Wieslawus

    Nie wiem jakim sposobem , ale przegapiłem Twój poprzedni artykuł na temat tego rodzaju budownictwa.
    Jakąś odmianę tego typu budownictwa zastosowano przy budowie domu, w którym się urodziłem, czyli tym na przeciwko mojego obecnego domu. Jest on zbudowany właśnie z gliny (być może z jakimiś domieszkami cementowymi) i drobnych drewnianych szczepek. Całość pokryta jest tynkiem.

    1. Albert

      Witam, witam 🙂
      Wiesiek o ile ja dobrze pamiętam to Dziadek Kazimierz mówił że ten dom był z zaprawy wapiennej a nie gliny. Zresztą pamiętam też – jeszcze z czasów jak tam był klub że kawały tynku poodpadały i widać było gdzieniegdzie wystające szczapy drewna i upieram się że byłą między nimi zaprawa wapienna 🙂

      Pozdrawiam,
      Albert

  2. Malina

    Sądzę, że spoiwem mogła być już zaprawa wapienna. Wszak J. Szewczyk w swojej pracy wskazał, że: „W latach pięćdziesiątych odstąpiono od wiązania polan gliną, częściej używano zaprawy gliniano-wapiennej, a później zaczęto coraz powszechniej stosować do wiązania polan typową murarską zaprawę cementowo-wapienną. ”
    Czy dom wybudowano w okresie powojennym?

    1. Albert

      Tak – nasz do rodzinny był bydowany w latach 50-tych i zdecydowanie zastosowano zaprawę wapienną. Ale jak Brat powyżej powiedział – szczapy drewniane w środku są 🙂

  3. Pola

    hm ciekawe czy w głąb kraju jest więcej takich budynków z polan opałowych czy tylko na Podlasiu. a słyszeliście coś może o konstrukcji strychulcowej?

    1. kulesz

      hm.. ja nie słyszałem ale szczerze mówiąc nie zgłębiałem tematu.. ciekaw jestem co na ten temat reszta naszych czytelników.. i sama autorka tegoż artykułu. Pozdrawiam

    2. Malina

      O konstrukcji strychulcowej można przeczytać w pracy J. Szewczyka (link pod artykułem, strona 111).
      Ale nie wiem, czy w okolicznych wsiach zachowały się budynki o takiej konstrukcji. Rozglądajmy się wszyscy, może ktoś taki budynek wypatrzy i z nami się taką informacją podzieli?