kielpiniak.pl

Jak sikory modre gniazdko budowały…

W przyrodzie wiosna. Cieszą ciepłe promienie słońca, wiosenne kwiaty w ogródkach, świergot ptaków rozchodzący się po okolicy od wschodu słońca aż po zmierzch.

Wiosna to bardzo pracowity okres dla ptaków – wszak to czas ich godów. Odwieczny zew natury każe im corocznie wychować kolejne pokolenia piskląt,  w celu przedłużenia gatunku. Wiosną muszą się nieźle nauwijać, aby wybrać bezpieczne miejsce na gniazdo, znaleźć partnerkę, z którą zbudują gniazdo i spłodzą potomstwo a potem je wykarmią, zanim pisklęta będą na tyle silne, by opuścić gniazdo  i już samodzielnie zdobywać pożywienie.

Część ptaków wije gniazda w koronach drzew, inne szukają dziupli i zakamarków, są też gatunki, które chętnie zakładają gniazdka w budkach lęgowych.
Dla tych ostatnich kilka lat temu mój małżonek zrobił kilka budek lęgowych. Dwie dla sikorek modrych, dwie dla bogatek i dwie dla szpaków. Skąd wiadomo, dla jakiego ptaka jest budka? Głównie decyduje o tym otwór wlotowy. Dla mniejszego ptaka – mniejszy otwór, dla większego – większy. Chodzi o to, żeby  budki dla modraszki nie zasiedliły szpaki, które wcześniej rozpoczynają lęgi. Dlatego otwór dla modraszki jest najmniejszy. Oczywiście budki też mogą mieć różne wymiary. Link do strony z wymiarami budek dla różnej wielkości ptaków zamieściłam na końcu tego artykułu.

Nasze budki zrobione są z surowego drewna (sosnowego). Nie zostały pomalowane, ani niczym zabezpieczone. Niektórzy malują budki, bo traktują je jako element dekoracyjny w ogrodzie. Jednak ornitolodzy twierdzą, że farby mogą być toksyczne czyli niebezpieczne dla ptaków. Daszki są także drewniane, ale dodatkowo obite blachą. To przedłuża ich trwałość. Nasze budki nie posiadają przy wlotach patyczka (żeby żaden ptasi drapieżnik nie mógł na nim przysiąść i zagrozić bezpieczeństwu piskląt). I ważna rzecz – są otwierane. Bo budki lęgowe powinny przed kolejnym okresem lęgowym być opróżnione z pozostałości po gniazdowaniu w roku ubiegłym, ponieważ w ściółce mogą przezimować pasożyty, groźne dla piskląt. Ma to szczególne znaczenie przy lęgach sikorek. Dlaczego? – nie wiem, mądrzejsi ode mnie tak twierdzą.

budki

Budki powiesiliśmy wszędzie, gdzie się dało 😉 Tu – na murze budynku. Z radością stwierdziłam, że ta lokalizacja spodobała się szpakom – już drugi rok ją zamieszkują..

budka_szpaka_popr

Na starej gruszy.

na_gruszy_popr

I na cyprysiku nutkajskim pendula. To budka dla sikorek modrych, które od razu ją zaakceptowały.

pendula_popr

O, tu widać dziobek lokatora 😉

budka_sikorka_popr

Uwijały się na zmianę, samiec i samiczka, by uwić gniazdko, zanim Pani Modraszkowa złoży pierwsze jajo. A kiedy już w budce słychać było świergot piskląt, rodzice mieli jeszcze więcej roboty – bo trzeba było nie tylko karmić maluchy, ale także znosić do gniazda materiał ściółkujący, by pisklęta miały miękko i sucho pod kuperkami 😉

w ubiegłym roku przed Świętami Wielkanocnymi zrobiłam wianek adwentowy, jako dekorację na drzwi wejściowe. Okazał się być za duży, więc ostatecznie  zawisł na pergoli w ogródku.  Wianek  przybrany był  w wydmuszki jaj i piórka. Po świętach  wisiał jeszcze przez jakiś czas, bo  podobał mi się w tym miejscu.

wianek_bez_sikorek

Któregoś dnia patrzę: coś się przy wianku dzieje. Przyglądam się uważniej  i co widzę? Sikorka mi się do wianka dobiera! Ba, dwie sikorki!

wianek_popr

Co robią? A piórka skubią, na wyściółkę do gniazdka.

Pełny dzióbek miękkiego puchu naskubała i frrrr! do budki poleciała!

ptak1_popr

I znowu skubie…

ptak2_pop

I znów przyleciała, po następną porcje puchu.

ptak3_popr

Czyż sikorki modre  nie są urocze? Przyznam, że kiedy już wyskubały cały  puch z piórek w wianku, wieszałam im nowe piórka, by nie musiały materiału na wyściółkę daleko szukać.

ptak4_popr

ptak5_popr

ptak6_popr

Zobaczcie, co przez wiosnę uwiły! To jest gniazdko, wyjęte z budki podczas jej  czyszczenia (w styczniu kolejnego roku). Czyż nie jest to majstersztyk? I mech tu jest, i sierść (psia???), i drobne patyczki, i piórka. A wszystko to  misternie utkane, splecione.  Gniazdko miało prawie pięć centymetrów grubości. Ależ się musiały napracować, by tyle materiału w małych ptasich dzióbkach nasieść do gniazdka!

gnizadko_popr

W tym roku jeszcze  sikorki nie zamieszkały w budkach. Dotychczas jedynie szpaki już  „swoje” budki zasiedliły.

W Kiełpińcu też wisi sporo budek lęgowych. Wprawdzie prawdopodobnie nie zostały jeszcze zasiedlone (przyglądałam się w ostatni weekend i żadnego „ptasiego” ruchu przy nich nie zaobserwowałam).

Może także macie zdjęcia ptaków, które w waszych budkach mieszkały w minionych latach i zechcecie pokazać je nam tutaj? A jeśli nie macie, to koniecznie zróbcie fotki w tym roku. Szczerze zachęcamy, wszystkie pokażemy 🙂

Zdjęcia można przesyłać na adres: mailnakielpiniakpl@gmail.com

Jeszcze jest czas, by zawiesić budki lęgowe. Wprawdzie znawcy ptaków twierdzą, że powinny być powieszone wcześniej, żeby ptaki się z nimi „opatrzyły”, ale to nie jest konieczne. W ubiegłym roku powiesiliśmy w Kiełpińcu budkę w maju, czyli bardzo późno, a pomimo tego została zasiedlona przez sikorki bogatki. Zatem – zachęcam do zawieszania budek lęgowych 🙂

Tu – dla zainteresowanych – link do strony, która w sposób przystępny przedstawia temat budek  lęgowych: jak zrobić budki lęgowe

Może lektura tej strony  zachęci kogoś do zrobienia budki? 🙂