kielpiniak.pl

Małymi krokami, bo własnymi rękami;)

Kto wchodził ostatnio na wieżę widokową, ten wie, jak niestabilna była od jakiegoś czasu. Chwiała się przy każdym ruchu. Deski w podłodze uginały się przy każdym kroku. Odnosiło się wrażenie, że lada moment podłoga się zarwie, a wieża – przewróci.

W sobotnie przedpołudnie,   w efekcie kolejnej edycji remontu małej architektury nad Jeziorem, wieżę ustabilizowano. Została wzmocniona jej  konstrukcja – poprzez uzupełnienie brakujących i  dodanie nowych krzyżaków. Naprawiona została też podłoga – deski znalazły oparcie  na solidnej belce.   A drewniane śmietniki –  jak za czasów swojej „nowości” – znowu mają przykrycia.

20150627_104603

20150627_10462820150627_112216Wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy poświęcili swój czas,  energię i środki na odnowienie tego naszego wspólnego miejsca. Marioli – dziękuję za to, że tak błyskawicznie zorganizowała „pomocników”, choć akcja była dość spontaniczna. 😉 Piotrkowi i Wieśkowi  – za pracę, ale przede wszystkim za zapał i chęć do pracy. Robota z nimi to przyjemność.  No i mojemu mężowi Bogdanowi – wiem, że wybaczycie tę prywatę;), bo bez niego cała akcja nie byłaby w ogóle możliwa. To on wykonał pomiary  brakujących i zużytych elementów, zdobył materiały, wykonał niektóre elementy..,. No i   obmyślił wszystko w taki sposób, że cała akcja na miejscu przebiegła sprawnie i szybko.

Wiem, że się powtarzam (bo po akcji naprawy pomostu już to pisałam), ale muszę, po prostu muszę to znowu napisać;) Jestem bardzo zadowolona z tego  naszego kolejnego wspólnego działania. Z efektu, ale przede wszystkim z atmosfery przy tym panującej, z tego pozytywnego nastawienia, no i zaangażowania chłopaków. Dzięki wielkie,  Panowie:) 

A oto efekty. Nowa belka od podłogą:

IMGP4488

Krzyżaki – wzmocnienia w nogach wieży:

IMGP4487

Zdjęła ziemia i darń, która zarastała podstawy nóg  wieży, żeby drewno nie chłonęło wilgoci i nie psuło się.

IMGP4489

I śmietnik. Tak było:IMGP4479

A tak jest:

IMGP4484

Zatem w ten oto sposób zakończone – w zasadzie – zostały  już prace naprawcze drewnianej architektury przy Jeziorze. Piszę : „w zasadzie”,  bo ciągle jeszcze pozostaje do wykonania krzyżak pomiędzy palami pomostu. Ale ten krzyżak będzie zanurzony w wodzie, zatem to musi być drewno dębowe, bo tylko takie wytrzyma takie warunki.

Czyli –  wielkimi krokami zbliża się  wielkie kiełpinieckie malowanie;)

O jego  terminie na pewno powiadomimy, bo to będzie naprawdę duża praca i przydadzą się każde sprawne i chętne ręce. Liczymy na udział stałych mieszkańców Kiełpińca ale także tych, którzy pomieszkują tutaj w weekendy:)

Pozdrowienia od ekipy kielpiniak.pl dla Wszystkich Odwiedzających tę stronę i naszą wieś  🙂

3 odpowiedzi do artykułu “Małymi krokami, bo własnymi rękami;)

  1. aaa

    Pani Wójt…cztery patelnie piachu na brzeg kąpieliska i to szybko, przed tym panowie z interwencji koszenie tataraków i masz pół powiatu nad jeziorem, a i tubylcy (czyt. Kiełpiniacy) również głosy oddadzą za cztery lata, bo to szybko:)

    1. kulesz

      Nie jest to takie proste… bo jeziorko podobno wiejskie… choć Gmina jako taka prace tego typu może prowadzić- nie ma przeciwwskazań.. zobaczymy czy tak jak do tej pory argument o braku własności gminnej będzie żelaznym gwoździem do trumny tego tematu.. czy może nowa Pani wójt będzie bardziej łaskawa.. środki na takie działania można pozyskać, trzeba tylko złożyć w odpowiednie miejsce dokumenty… a w czynie społecznym Kiełpiniacy na pewno pomogą.. jak zawsze 😉

    2. Malina

      No od tej strony (czyli działań pro-wyborczych) o tym nie pomyślałam;) Świetne, aaa, w samo sedno:)
      Tomku, nie bądźmy tacy sceptyczni. Pani Wójt wydaje się być otwarta na potrzeby społeczności lokalnej. Oczywiście, ograniczeniem jest budżet gminy, więc wszystkich zaspokoić się nie da, ale tu akurat koszty byłyby znikome.