kielpiniak.pl

Images tagged "npk"

0 odpowiedzi do artykułu “Images tagged "npk"

  1. kulesz

    Świetny artykuł napisałaś! Dokładnie nie wiedziałem co i jak z tą tradycją ale teraz mam rozeznanie. Pozdrawiam

  2. Malina

    To miłe, że Ci się podoba:) Przyznam, że przygotowując ten artykuł, sama też się wielu nowych, a nieznanych wcześniej, rzeczy dowiedziałam.

  3. aaa

    Pani Wójt…cztery patelnie piachu na brzeg kąpieliska i to szybko, przed tym panowie z interwencji koszenie tataraków i masz pół powiatu nad jeziorem, a i tubylcy (czyt. Kiełpiniacy) również głosy oddadzą za cztery lata, bo to szybko:)

    1. kulesz

      Nie jest to takie proste… bo jeziorko podobno wiejskie… choć Gmina jako taka prace tego typu może prowadzić- nie ma przeciwwskazań.. zobaczymy czy tak jak do tej pory argument o braku własności gminnej będzie żelaznym gwoździem do trumny tego tematu.. czy może nowa Pani wójt będzie bardziej łaskawa.. środki na takie działania można pozyskać, trzeba tylko złożyć w odpowiednie miejsce dokumenty… a w czynie społecznym Kiełpiniacy na pewno pomogą.. jak zawsze 😉

    2. Malina

      No od tej strony (czyli działań pro-wyborczych) o tym nie pomyślałam;) Świetne, aaa, w samo sedno:)
      Tomku, nie bądźmy tacy sceptyczni. Pani Wójt wydaje się być otwarta na potrzeby społeczności lokalnej. Oczywiście, ograniczeniem jest budżet gminy, więc wszystkich zaspokoić się nie da, ale tu akurat koszty byłyby znikome.

  4. Malina

    Tomku, dopisz, o której planowany jest początek prac? I co trzeba ze sobą przynieść – jakieś narzędzia? Pędzle, szczotki szpachelki?

    1. kulesz

      jak ktoś ma to pędzle i szczotki do czyszczenia.. ale najlepiej dopytać naszej Pani sołtys… 😉 Godziny osobiście nie znam.. jeszcze…

  5. Grzegorz Krysiak

    Nooo i na pierwszym „miejscu” zdjęciu nasze słynne skowronki na dożynkach i w uszach zabrzmiało
    „Kiełpiniec, wioska z nad Bugu fal,
    Kiełpiniec, w nim życie niby raj….”
    Wszystkich na tym zdjęciu znam.

    1. kulesz

      Jeśli zna Pan tekst piosenki o Kiełpińcu to poprosił bym o przesłanie do nas na maila. Można to zrobić ze strony głównej gdzie po prawej jest formularz albo użyć maila z zakładki kontakt w głównym menu. Pozdrawiam

    1. kulesz

      Na dzień kobiet śpiewali tą piosenkę ale tylko z pamięci a ja akurat nie miałem możliwości nagrać… a tekst by się przydał.. wrzuci się na stronkę, dla przyszłych pokoleń, na pamiątkę. Jakby co proszę o kontakt… 😉

  6. Wieslawus

    Nie wiem jakim sposobem , ale przegapiłem Twój poprzedni artykuł na temat tego rodzaju budownictwa.
    Jakąś odmianę tego typu budownictwa zastosowano przy budowie domu, w którym się urodziłem, czyli tym na przeciwko mojego obecnego domu. Jest on zbudowany właśnie z gliny (być może z jakimiś domieszkami cementowymi) i drobnych drewnianych szczepek. Całość pokryta jest tynkiem.

    1. Albert

      Witam, witam 🙂
      Wiesiek o ile ja dobrze pamiętam to Dziadek Kazimierz mówił że ten dom był z zaprawy wapiennej a nie gliny. Zresztą pamiętam też – jeszcze z czasów jak tam był klub że kawały tynku poodpadały i widać było gdzieniegdzie wystające szczapy drewna i upieram się że byłą między nimi zaprawa wapienna 🙂

      Pozdrawiam,
      Albert

    1. kulesz

      lokalnie… nie wiem.. zawsze jest ktoś wyznaczony. Kiedyś pamiętam wał kosił Wojtek z kiezi. A ten Pan na lotni to z Warszawy chyba, zawsze jak jest na urlopie zwiedza w ten sposób okolice.

      1. Albert

        Haha. Pisząc kosiarka myślałem o napędzie do paralotni 🙂
        Ale dzięki za info 🙂
        A tak na marginesie – fajna Ci Tomku ta strona wychodzi. Tylko galerię bym zainstalował jakąś fajniejszą 🙂
        Pozdrawiam

        1. kulesz

          Dziękuję! Chętnie zerknę na konkretny przykład, bo próbowaliśmy instalować różne rzeczy ale nie wychodziło to dobrze. Może wkrótce sam coś dopiszę od siebie.. ciągle się uczę z tym że samemu jest ciężej…Pozdrawiam

  7. Malina

    Sądzę, że spoiwem mogła być już zaprawa wapienna. Wszak J. Szewczyk w swojej pracy wskazał, że: „W latach pięćdziesiątych odstąpiono od wiązania polan gliną, częściej używano zaprawy gliniano-wapiennej, a później zaczęto coraz powszechniej stosować do wiązania polan typową murarską zaprawę cementowo-wapienną. ”
    Czy dom wybudowano w okresie powojennym?

    1. Albert

      Tak – nasz do rodzinny był bydowany w latach 50-tych i zdecydowanie zastosowano zaprawę wapienną. Ale jak Brat powyżej powiedział – szczapy drewniane w środku są 🙂

  8. Pingback: Wyprawa rowerowa brzegami Bugu | kielpiniak.pl

  9. Pingback: Wyprawa rowerowa brzegami Bugu | kielpiniak.pl

  10. Pingback: Moje zdanie- Czyli Ankieta dla Nas | kielpiniak.pl

    1. kulesz

      Dokładnie tak… Widać już skutki upałów ale i tak piękny krajobraz , czyste powietrze tworzą na tych ziemiach unikalny klimat- doceniam to teraz bardziej gdy przebywam w mieście… pozdrawiamy i dziękujemy za aktywność 🙂

  11. Albert

    Zdjęcie nr 2 – wycieczka klas 7 Szkoły Podstawowej w Sterdyni. Rok chyba 1987. Mieszkaliśmy w Czorsztynie a zdjęcie o ile dobrze pamiętam przedstawia wycieczkę nad Morskie Oko. Zreszsztą w tle schronisko na Morskim Okiem.
    Anegdota związana z tą wycieczką jest taka, że jak jechaliśmy tam, noc już była, kierowca autokaru zgubił się a GPS nie za dobrze funkcjonował jeszcze 😉 dojechaliśmy do granicy polsko-czechosłowackiej … ale naas nie chieli przepuścić …. ciekawe dlaczego 🙂

    1. Albert

      Po głębszym namyśle mogę z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że była to wycieczka klasy VIIC w Sterdyni z dokoptowanymi kilkoma osobami ze szkoły w Kiełpińcu. Jakby się ktoś uparł to chyba mogę sobie przypomnieć jak się tam wszyscy nazywali 😛

  12. Albert

    Zdjęcie nr 3 zrobiłem w roku chyba 1984 albo 85. Początki mojej fascynacji fotografią. A wtedy , o ile dobrze pamiętam testowałem jakąś Smienę 8, stąd ostrość taka sobie. W efekcie Smieny nie kupilem, kupilm Kiewa, bo Zenith był „marzeniem ściętej glowy”
    A na zdjęciu od lewej Dziadek Kaziemierz (Steć) Siedzą od lewej Kazimiera Bocian, … (drugi od lewej na ławce nie pamiętam jak się nazywa … przepraszam), potem Adolek Góral i … Stryjna Bocianowa 🙂

    1. kulesz

      Dziękuję w imieniu naszych gości za opisy zdjęć! Moim zdaniem ta zapomniana przez Pana osoba to mój ś.p. Wujek Mietek Sikorskich.. tak mi sie kojarzy.. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  13. Albert

    A na ostatnim zdjęciu (nr 8) widzę Stefana Stecia (pierwszy po lewej) i Adolka Górala (ten po prawej). Ci w środku to nie mam pojęcia kto to może być 🙂 Zdjęcie na oko robione koło 1946 -50. Ale mogę się mylić 🙂

  14. Malina

    Rozumiem obawy przed ewentualnym terroryzmem w Europie (bo wśród tłumu imigrantów członkowie grup terrorystycznych mogą się przedostać do Europy), sama takie mam. Ale nie rozumiem obawy, iż imigranci „osłabią” Kościół katolicki w Polsce. Po pierwsze dlatego, że do Polski trafi niewielka grupa imigrantów, przede wszystkim jednak dlatego, że kościół to ludzie, wierni tworzący wspólnotę chrześcijan. Póki wierni będą przestrzegać kanonów naszej wiary, póki będą trwali we wspólnocie, póty żaden innowierca nie będzie zagrożeniem dla Kościoła katolickiego. Ale jeśli już obecnie bardzo często nasza wiara sprowadza się tylko do cotygodniowego udziału we mszy świętej (ba, czasem tylko do pójścia do kościoła!, bo tak wypada), to powierzchownie tylko w Kościele jesteśmy. Więc sami, bez udziału ludzi innej wiary osłabiamy Kościół.

  15. Pola

    hm ciekawe czy w głąb kraju jest więcej takich budynków z polan opałowych czy tylko na Podlasiu. a słyszeliście coś może o konstrukcji strychulcowej?

    1. kulesz

      hm.. ja nie słyszałem ale szczerze mówiąc nie zgłębiałem tematu.. ciekaw jestem co na ten temat reszta naszych czytelników.. i sama autorka tegoż artykułu. Pozdrawiam

    2. Malina

      O konstrukcji strychulcowej można przeczytać w pracy J. Szewczyka (link pod artykułem, strona 111).
      Ale nie wiem, czy w okolicznych wsiach zachowały się budynki o takiej konstrukcji. Rozglądajmy się wszyscy, może ktoś taki budynek wypatrzy i z nami się taką informacją podzieli?

  16. Pingback: Nasza galeria | kielpiniak.pl

  17. Pingback: Nowe zdjęcia w galerii | kielpiniak.pl

  18. Wieslawus

    Tomek – dziękuję za dodanie na stronie wzmianki na powyższy temat. Każde miejsce jest dobre aby zachęcać ludzi do rejestracji w bazie potencjalnych dawców. Oddanie szpiku nie boli, a świadomość że można ot tak bezinteresownie pomóc komuś jest nie do opisania. Wszystkim zainteresowanym chętnie odpowiem na każde pytanie związane z rejestracją, procedurami i samym pobraniem.

      1. Wieslawus

        Dzięki Malina, ale to na prawdę nic wielkiego 🙂 Mówię o tym głośno nie dlatego żeby się chwalić, a jedynie dlatego że na własnej skórze przekonałem się jakie proste i bezbolesne jest oddanie szpiku.
        Setki tysięcy chorych na białaczkę na całym świecie czeka – czeka i ma nadzieję. Każda zarejestrowana osoba tę nadzieję zwiększa i daje szansę na życie.

        Pozdrawiam

        1. Malina

          Wieslawus 🙂 Ani przez chwilę nie przeszło mi przez głowę, że mówisz o tym głośno, aby się chwalić.
          Moje uznanie – wyrażone powyżej – odnosi się oczywiście także do tego, iż zostałeś dawcą szpiku. To wielki dar dla potrzebujących.
          Ale uznanie to wyraziłam przede wszystkim za propagowanie tej idei. Dziękuję, że zrobiłeś to także na stronie kielpiniak.pl
          Pozdrawiam serdecznie:)

  19. krystian

    Wydaje mi się, że nie trzeba mieć jakiegoś szczególnego pojęcia o ikonach i świętych prawosławnych, żeby rozpoznać, że na tych zdjęciach jest ikona Chrystusa na chuście (to jest zresztą właśnie ten „Nie ręką napisany obraz Spasa”), ikona Matki Bożej (konkretnie Ikona Matki Bożej „Znak”) oraz ikona Przemienienia Pańskiego.

  20. Malina

    No to mi pojechałeś :D:D:D Aczkolwiek przyznaję: chyba jestem totalnym beztalenciem ikonowo-prawosławnym, bo o ile postaci z dwóch pierwszych ikon mogłam się domyślić, to nazwy tej trzeciej – Przemienienia Pańskiego – nie skojarzyłabym 😉
    Więc – dobrze, że nie usiłowałam „dopasowywać” postaci do ikon, bo mogłabym wprowadzić czytelników w błąd.
    Dlatego bardzo, bardzo dziękuję, Krystianie, za identyfikację tych ikon.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  21. Malina

    Czy bardzo muszę się wstydzić, że o tej bitwie wcale nie wiedziałam? 😉 No i pojęcia nie miałam, na czym polegała technika walki jazdy konnej zwana karakolem. Ale już wiem – poczytałam;)
    Dziękuję, Marku, za te migawki z ważnych wydarzeń w dziejach Polski.

    1. Marek Dudek

      Cała przyjemność po mojej stronie! 🙂
      Malina, zdobywanie wiedzy nie może być powodem do wstydu! Absolutnie nie masz się czego wstydzić. Nabywanie wiedzy to pewien proces – do wszystkiego dochodzi się stopniowo. Ja jestem amatorem – historia to moja pasja, a nie „profesja” i jestem przekonany, że w ciągu najbliższego roku poznam wiele nowych faktów historycznych, o których do tej pory nie miałem pojęcia 🙂
      Dlatego bardzo się cieszę, że mogę co jakiś czas zamieszczać tutaj swoje wpisy historyczne. Fajnie, że moje notki mogą być impulsem do poszerzania wiedzy! Świetnie, Malina, że masz takie dojrzałe i kreatywne podejście do tego!
      Pozdrawiam serdecznie.
      Marek

  22. Pingback: Majowe zmiany – kielpiniak.pl

  23. Pingback: O tym, jak wyhodować hortensję z… patyka;) – kielpiniak.pl

  24. kiełpiniak

    Kiedyś w jakimś filmie słyszałem że dobrym źródłem potasu są skórki od bananów, które należy wkładać w ziemię przy kwiatach. Szczegółów nie znam ale myślę że ogólnie wszystkim wiadomo, że banany są dobrym źródłem potasu. Myślę zatem, że rozsądnie było by dodać je do swojej diety a same skórki albo na pokost albo pod same kwiaty.
    Więcej na ten temat na pewno znajdziecie w Internecie.

  25. Pingback: Majowe wspomnienia. – kielpiniak.pl

  26. Malina

    Też tak słyszałam. Ale nie stosowałam. Natomiast moje koleżanki ogrodniczki z sukcesem stosują skórki bananów przy sadzeniu róż (wrzucają do dołka).

  27. Alina

    Oooooo, hortensje :-). Jeśli oferta jest aktualna, to ja byłabym bardzo zainteresowana patykami do własnej uprawy na wiosnę :-).

      1. Syb

        hej, czasami przeglądam Twojego bloga, zwłaszcza kącik ogrodniczy, od paru lat interesuje się ogrodem, roślinkami, a zwłaszcza z tych wyhodowanych z nasion, odszczepek itp.zainteresował mnie bardzo temat hortensji z patyka. Po jakim czasie uzyskamy kwiaty na nowo powstałych roślinkach? i

        1. Malina

          Witam Syb:)
          Kwiaty potrafią się pokazać już w pierwszym roku, ale najczęściej są niepozorne i mało dekoracyjne, co jest zrozumiałe wobec faktu, że nowa roślinka (ta z patyka) większość energii zużyła na wytworzenia bryły korzeniowej, więc na duże kwiaty nie miała już dość siły. Dlatego ja w pierwszym roku nie pozwalam hortensjom zakwitną – zbyt to roślinę osłabia. Jeśli zaczyna mieć pąki kwiatowe, po prostu je usuwam.
          W kolejnym roku powinnaś już cieszyć się kwiatami.

    1. tomek

      Dokładnie tak! 🙂
      Dla zwycięzcy nagroda do odebrania czeka u mnie w domu, dorzucę coś słodkiego dla dziewczyn. Pozdrawiam

    1. tomasz kulesza

      Dokładnie… ściganie ludzi- bandytów z lasu- jak ich niektórzy nazywają, to jedno ale niszczenie- rozbijanie rodzin.. co te dzieci winne że u nich nocowali…a tu bach.. więzienie w papierach i represje przez większość życia.
      W naszym regionie sporo było bandytyzmu, przez co niektórzy źle myślą o wyklętych- choć potwierdzenia nie ma czy to wyklęci rzeczywiście dopuszczali się kradzieży i napaści.
      Z tego co się mówi, karani byli za to śmiercią, więc możliwe że to UB zakładało mundury Polskie i dopuszczało się takich czynów(dziś słyszałem że wyklętym zakładali niemieckie mundury gdy ich transportowali i wmawiali ludności że to Niemcy, wyklęci wówczas śpiewali swoje pieśni aby ludziom uświadomić kim są na prawdę)… ale to tylko moje przypuszczenia.
      Natomiast takie traktowanie dzieci czy morderstwa gdzie nawet ludzie Ci nie mają grobów a współwiną obarcza się na lata najmłodsze pokolenia, nasuwa podsumowanie jakie cele miała wówczas władza, która żyła tylko dobrem partii a obywateli miała za nic… mordowali i tępili patriotyzm, polskość… dzięki Bogu dziś można zaznać wolności i wziąć poprawkę na politykę i patrzenie przez pryzmat partii na życie, dzięki takim właśnie wydarzeniom, o których można posłuchać bezpośrednio od tych doświadczonych dotkliwie przez tamte władze

  28. Dormat

    Super artykuł i poead. pewnie się spóżniłam z prośbą o sadzonki-patyczki hortensji i ciemierniątk, 😉 alenajwyzej ponowie je w póżnijeszym terminie.;)
    pozdrawiam cieplutko 😉

    1. Malina

      A właśnie że się nie spóźniłaś, hortensje bukietowe w moim miejskim ogrodzie już ścięłam, ale te w Kiełpińcu jeszcze nie cięte. Odezwę się na prywatną pocztę, omówimy szczegóły.
      I dziękuję za miłe słowa::)

  29. Pingback: Z okazji dnia matki – kielpiniak.pl

  30. Tomek

    Świetnie napisane, dużo dobrych zdjęć i jeszcze dodam… robisz postępy co mnie bardzo cieszy.. linki w artykule . Mam też nadzieję, że za rok zajmiemy lepsze miejsce, choć aby tylko nie narzekać, dodam iż cieszy mnie że mamy w tak małej kurczącej się niestety miejscowości pełny własny skład, sprzęt, no i oczywiście kibiców.
    Fajnie że napisałaś, ja w weekend pomagałem u sąsiada, również w niedzielę i niestety moje auto średnio się nadaje na jakie kolwiek wycieczki…
    W każdym bądź razie być nie mogłem i myślałem ze nie zobaczę choćby zdjęcia z imprezy a tu proszę jakie miłe zaskoczenie
    Pozdrawiam

    1. tomasz kulesza

      Dzięki! W Górach Sowich też macie piękne widoki, przyrodę i super powietrze. No i niestety też daleko.. ale może kiedyś uda się zorganizować jakiś wypad aby trochę pozwiedzać..
      Serdecznie Pozdrawiam:
      Tomek K z ekipą kiełpiniak pl

    1. tomasz kulesza

      „Kalendarzowo” w ostatnich latach można brać coraz bardziej w cudzysłów…tak przynajmniej ja to odczułem i z tej perspektywy napisałem. Jeszcze 3 tygodnie temu było sucho i zielono, teraz ciągle pada deszcz, jesiony na podwórku gubią liście. Inne drzewa zmieniają kolory nieśmiało pojawiły się grzyby i póki co dopisują. Wczasowicze też już po wyjeżdżali, dzieci do szkoły, wykopki w trakcie… jednym słowem jesień… 🙂 Pozdrawiam serdecznie