kielpiniak.pl

Niedzielne wędkowanie w kiełpińcu

Witajcie! Obecnie pogoda kapryśna, przeważnie pada. Jesień na całego, widać to już w całym naszym Nadbużańskim Parku Krajobrazowym. Dobrze jest wspomnieć cieplejsze dni i zadbać o zdrowie. Czas dla siebie, odpoczynek czy hobby to jeden z ważniejszych czynników, który przeciwdziała depresji.

Jakie macie hobby?

Co robicie w wolnym czasie?

Znajomy, który często w weekendy wędkuje nad jeziorem w Kiełpińcu czy też w okolicy nad Bugiem, przesłał mi kilka zdjęć. Zdjęcia od Krzyśka Cymborowskiego pokazują, że nie trzeba mieć super sprzętu fotografa. Przyroda sama pozuje dla nas, nie ważne czy mamy aparat, ważne że dostrzegamy jej piękno, żywioły i ten spokój jaki może dać. Spontanicznie zrobione zdjęcia, możecie zobaczyć poniżej. 

 

 

jezioro kielpiniec 1 jezioro kielpiniec 2 wieś kiełpiniec łabędzie łabędź na jeziore w kiełpińcu wshód słońca kiełpiniec nad jeziorem nad jeziorem w kiełpińcu 3 łabądź na jeziorzeW galerii starych zdjęć przybywają nowe sztuki, także również zapraszam do zerknięcia…kliknij tutaj i odwiedź gelerie starych zdjęć

4 odpowiedzi do artykułu “Niedzielne wędkowanie w kiełpińcu

    1. tomasz kulesza Autor

      Dziękuję w imieniu autora zdjęć! Pamiętam wspominałeś kiedyś, znalazłeś może jakieś ciekawe rzeczy? Wiem, że w naszym regionie trafiają się głównie łuski z wojny oraz monety z XVIII/XIX wieku. Sam nie miałem okazji szperać ale mam nadzieję w przyszłym roku na wiosnę się w końcu uda. Kolega ma ” trochę złomu”, które znalazł w okolicy. Kiedyś u nas na Bugu była granica, więc walki były tu ostre, teren był zaminowany. Dlatego wierzę, że jeszcze coś fajnego uda się znaleźć na naszym terenie.
      Pozdrawiam

  1. Henryk

    O tym co znalazłeś się nie pisze,bo można mieć kłopoty,takie u nas prawo.Co najwyżej,że znalazłeś guzik i sprzączkę od paska 🙂
    W latach.50/60/70.ubw.znalazłem trochę”skarbów”pochowanych przez wyjeżdżających Niemców.
    Stare wino,smalec w żeliwnym garnku:)Trafiły się dwie skarbonki z aluminiowymi fenigami.
    Kiedyś przyjechał wnuk Niemca,który wybudował dom w którym mieszkałem.Pierwsze co zrobił,to szukał schowanego majątku,który pozostawili gdy wyjeżdżali.Nic nie znalazł,tylko czółenko z maszyny do szycia.Ale najbardziej się wzruszył,gdy zobaczył rosnącą jeszcze żółtą czereśnię,którą zaszczepił na dzikiej jego dziadek.Zabrał do Niemiec gałązkę z tej czereśni.Dałem mu też porcelanową figurkę,którą znalazłem na strychu,przedstawiała ona:”Żeby kózka nie skakała,to by nóżki nie złamała.”
    Pozdrowienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Solve : *
5 × 8 =