kielpiniak.pl

Spacer nad jezioro

Kiełpiniec teraz robi się cichy i spokojny. Czasami tylko słychać prace na polach.

Rolnictwo teraźniejsze różni się znacznie od tego co było kiedyś, widać to gołym okiem.

W przerwie prac jakie sobie wyznaczyłem w weekend, zawiozłem skarpę, którą mam nadzieję spalimy na ognisku, właśnie nad nasze jezioro. Uwielbiam tą ciszę, którą przerywają skoki małych rybek  i inne stworzonka, które mieszkają nad wodą. Nagrałem więc chwilę ku pamięci.

Widoki tutaj są piękne… Natomiast co do naszego pomostu, na przyszłą wiosnę trzeba będzie wymienić na nim 7 kolejnych desek/ belek. 2 takie dłuższe, których ramiona wystają dalej i podtrzymują poręcze boczne.

2 takie belki są złamane. Obecnie myślę, że nie ma to sensu bo i mróz i piętrzący się lód, może jeszcze dorobić szkód. Dlatego warto będzie przyjrzeć się tej naszej atrakcji po zimie i pod reperować jeszcze.

Tu korzystając z okazji przypomnę i podziękuję jeszcze raz malinie z mężem za inicjatywę i własny wkład w te nasze wiejskie atrakcje.

Dzięki pracom w poprzednich latach i wymianie kilku belek, pomost jeszcze cieszy oko i jest stabilny. Wielkie ukłony również dla reszty spontanicznie dobrych serc, które przyszły z pomocą i sprawnie wszystko zostało naprawione.

A poniżej filmik dla tych którzy lubią tu przyjść i wypocząć a dawno nie byli.

Serdeczne pozdrowienia dla was wszystkich, miłego oglądania.

p.s mam nadzieję, że Kiełpiniec bardziej dzięki temu nagraniu spodoba się też innym, którzy jeszcze u nas nie byli.