kielpiniak.pl

Zalew w Niecieczy – atrakcja regionu

Od dawna chciałam zobaczyć, jak wygląda zalew w Niecieczy. Jakoś dotychczas nie było okazji. Aż do dnia zawodów sportowo-pożarniczych w Grodzisku, bo jak wszyscy wiedzą, Grodzisk leży
o rzut suchym (!) beretem  😉 od Niecieczy.

Do Grodziska pojechaliśmy samochodem, z rowerami w bagażniku, i na tych rowerach wyruszyliśmy do Niecieczy. 

Zbiornik został wybudowany w latach 2010 – 2013.  Jest imponujący. Powierzchnia zbiornika przy normalnym poziomie piętrzenia wynosi 42,22 ha. Długość ok. 3,8 km, średnia szerokość 114 m.

Długość linii brzegowej wynosi 5,9 km. Pojemność zbiornika przy normalnym poziomie piętrzenia to 1 140 tysięcy m3. Całkowity koszt realizacji to ponad 14 mln złotych, z czego 85% to dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

 W zasadzie powinnam używać określenia „zbiornik Niewiadoma”, bo tak brzmi jego oficjalna nazwa. Choć inwestor, czyli Gmina Sabnie, na swej stronie internetowej używa określenia jezioro. Zachęcam do zapoznania się z informacjami dotyczącymi tej inwestycji na stronie Gminy Sabnie.

Przyznam, że akwen wywarł na mnie duże wrażenie. Już wygląda  świetnie, choć czuje się jeszcze, że to sztuczny zbiornik. Potrzeba kilku, może kilkunastu lat, by akwen wpisał się w krajobraz.

Jednak już teraz widać jego potencjał. Jego wielkość (bagatela – 42 hektary) umożliwia uprawianie różnych form wypoczynku. Można wędkować, pływać, żeglować. Jest także mała, piaszczysta plaża z pomostem.  

Jest gdzie poszaleć takim sprzętem.

Przy brzegu przycumowane „jednostki pływające”: żaglówki i motorówka.

Stare zabudowania pozostałe na brzegu przypominają, że zalew powstał na gruntach wsi Niewiadoma, Nieciecz Włościańska, Kupientyn-Kolonia i Kupientyn.

 

No i ulubiony sport Polaków – grillowanie na świeżym powietrzu.

Poniżej – zapora czołowa długości 500 m, maksymalnej wysokości 7,85 m. Po jednej jej stronie znajduje się zalew, a po drugiej:

Nad brzegami sztucznego jeziora  wyrastają, jak grzyby po deszczu, domki letniskowe.

I jeszcze raz plaża.

Przejeżdżając obok plaży usiłowaliśmy na rowerach objechać akwen wzdłuż brzegów.  Dojechaliśmy jedynie do pierwszego domku letniskowego, gdzie dróżka którą jechaliśmy skończyła się. Skierowaliśmy się więc do biegnącej nieco dalej od zalewu  utwardzonej szutrowej drodze, którą objechaliśmy zalew od południa. Z drogi tej akwen jest prawie cały czas widoczny. Od północy jechaliśmy drogą asfaltową, z której niestety nie widać zalewu. za to tuż przy drodze znajduje się  turbina wiatrowa.

Akwen położony jest tylko 5 km od Sokołowa Podlaskiego. Stanowi więc dla mieszkańców miasta atrakcyjne miejsce wypoczynku weekendowego.

Od czasu gdy zobaczyłam zalew Niewiadoma zrozumiałam, dlaczego nad naszym kiełpinieckim Jeziorem w ostatnich kilku latach tak pusto. Zaletą naszego akwenu  przez wiele lat było  to, że był jedynym miejscem gdzie można się pomoczyć/popływać/poopalać nad wodą.  Przestał być jedyny – wyrosła mu duża konkurencja. Sztuczna, ale jakże atrakcyjna!

Jeśli ktoś jeszcze nie widział na żywo sztucznego jeziora w gminie Sabnie – szczerze polecam, warto.

Na koniec ciekawostka  – zdjęcia z budowy tego zbiornika można obejrzeć tutaj.

2 odpowiedzi do artykułu “Zalew w Niecieczy – atrakcja regionu

    1. tomasz kulesza

      Dzięki! W Górach Sowich też macie piękne widoki, przyrodę i super powietrze. No i niestety też daleko.. ale może kiedyś uda się zorganizować jakiś wypad aby trochę pozwiedzać..
      Serdecznie Pozdrawiam:
      Tomek K z ekipą kiełpiniak pl